niedziela, 27 lipca 2014

Tarta z borówkami - prosta, szybka, wyborna

"Jeśli najdzie kogoś nagła chętka na coś słodkiego, to polecam szybką w wykonaniu tartę. Nie potrzeba wielu składników, ani zbyt dużo czasu. Ja moją jadłam już pół godziny po zrobieniu. Oczywiście, lepiej byłoby dłużej ją schłodzić, ale nie mogłam się powstrzymać:) Smakowała wybornie! Spód z ciasteczek owsiano-orzechowych. Puszysty krem z serka mascarpone z wyraźną cytrynową nutą a na wierzchu borówki i gorzka czekolada. Całość lekka i nieprzesłodzona. Przepis mojego autorstwa. Polecam!"

Składniki na spód:
  • 210 g ciasteczek owsiano-orzechowych
  • 60 g roztopionego masła
Przygotowanie spodu:
Ciasteczka zmiksować "na piasek" w malakserze. Jeżeli takowego nie posiadamy, wystarczy włożyć ciastka do woreczka i "czule" potraktować tłuczkiem do mięsa lub wałkiem do ciasta:)
Ciasteczkowy "piasek" połączyć z roztopionym masłem i tak otrzymanym "błotem" wyłożyć dno formy do tart (najlepsza z wyjmowanym dnem), lekko dociskając. Wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

Masa serowa:
  • 500 g serka mascarpone
  • sok z 1 cytryny + skórka z niej starta
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • cukier puder do smaku
  • do przybrania: borówki, starta gorzka czekolada
Przygotowanie masy serowej:
Serek mascarpone  rozetrzeć łyżką ze skórką i sokiem cytrynowym. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Bitą śmietanę stopniowo dodawać do serka, mieszając mikserem na średnich obrotach.
Gotową masę wyłożyć na schłodzony spód i wygładzić. W masę lekko powtykać borówki i całość posypać startą czekoladą.

sobota, 26 lipca 2014

Mój pierwszy milion...

"Nie, nie chodzi o moje zarobki:) Chodzi o coś zupełnie innego: ani się obejrzałam a licznik odwiedzin na moim blogu za moment wyświetli milion! Z tej okazji, na prośbę mojej córki, zrobiłam naprędce sushi. Mam nadzieję, że jakiś procent z tego miliona to osoby, które skorzystały z moich przepisów i nie wnoszą reklamacji:) Serdecznie zapraszam do zaglądania na Kulinarną Pasję! Do smacznego zobaczenia!"

wtorek, 22 lipca 2014

Serniczki marcepanowe z morelami

"Gdy mamy ochotę na szybki serniko-suflecik, to sięgam po przepis na tartę morelową. Mała przeróbka i w krótkim czasie cieszymy się słodkim, małym co nieco - pysznym na ciepło i na zimno. Tym razem dodałam do masy serowej starty marcepan, ale można go pominąć, bo prawdę mówiąc, chociaż pachnie nieziemsko, w smaku zbyt wiele nie zmienia."

Składniki na 6 porcji:
  • 500 g serka wiaderkowego lub twarogu dwukrotnie zmielonego
  • 4 jajka
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 5 dag cukru pudru
  • 100 g startej na tarce jarzynówce masy marcepanowej (jeśli zrezygnujemy z dodatku masy marcepanowej można zwiększyć ilość cukru)
  • 6 moreli
  • do foremek: masło do wysmarowania  + mielone migdały do wysypania (można je zastąpić np. cukrem kryształem)
  • cukier puder do posypania 
  • opcjonalnie: odrobina marcepanu zmieszanego z Amaretto do wypełnienia moreli
Przygotowanie:
Morele umyć, osuszyć i usunąć pestki. 
Ser zmiksować z roztopionym masłem, żółtkami, startym marcepanem oraz cukrem pudrem i mąką ziemniaczaną.
Białka ubić z resztą cukru, delikatnie połączyć z serem. 
Naczynka do zapiekania wysmarować masłem i wysypać mielonymi migdałami.
Do każdego wlać masę serowa i wcisnąć połówki moreli (rozcięciem go góry). Można na środku każdej połówki ułożyć małą kulkę marcepanu zmieszanego z odrobiną Amaretto.
Wstawić do pieca rozgrzanego do 180-190 stopni na ok. 20 minut.
Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.

sobota, 28 czerwca 2014

Carpaccio z kalarepki

"Do tej pory kalarepkę jadałam ot tak, zwyczajnie, jak jabłko. Ale przepis Ani z Dżem Dżusa tak mnie zaintrygował, że w te pędy chwyciłam za mandolinę i poszatkowałam dwie dorodne kalarepki. Po dobie spędzonej przez nie w lodówce nastąpiła ich  konsumpcja - wszyscy byli pod dużym wrażeniem! Polecam!"


Składniki:  
  • 2 sporej wielkości kalarepki
  • 2-4 ząbki czosnku
  • pieprz świeżo mielony
  • po 1 łyżeczce suszonych ziół (użyłam tymianku, cząbru i oregano)
  • ok. 1i1/2 szklanki oliwy z oliwek 
  • 1/2 strączka chilli lub suszone chilli w płatkach 
Dodatkowo, do serwowania:
  • sól morska gruboziarnista
  • kilka suszonych pomidorów w oliwie
  • kapary
  • koperek
Przygotowanie: 
Obrane kalarepki poszatkować na cieniutkie plasterki na szatkownicy typu mandolina.
W słoiku, o średnicy nie mniejszej niż średnia kalarepek, układać plasterki - każdy posypywać pieprzem, posiekaną drobniutko papryczką chilli, mieszanką suszonych ziół i pokrojonym na plasterki czosnkiem.Każdy plaster kalarepki polewać oliwą - wtedy mamy pewność, że wszędzie dotrze. Słoik wstawić do lodówki na noc lub nawet na całą dobę.

Serwowanie:
Plastry osączyć z nadmiaru oliwy i ułożyć na talerzu. Posypać solą morską, posiekanymi kaparami, pokrojonymi drobno suszonymi pomidorami i posiekanym koperkiem.
Smacznego!
Przepis dodaje do akcji:
Lato w pełni!
 
 

sobota, 7 czerwca 2014

Sernik Izaura z koziego sera

"Produkcja sera twarogowego z mleka od naszej kozy Darki (patrz poprzedni post:) ruszyła pełną parą. Dzisiejszą produkcję postanowiłam wykorzystać do zrobienia sernika. A że lubię też bardzo murzynka, sernik Izaura (czy ktoś jeszcze pamięta ten serial?:) wydał mi się idealny. Puszysty ser i puszyste ciasto - wyszło przepysznie! Przepis zaczerpnęłam od Oli, a od siebie wniosłam małe zmiany. Przepis z dedykacją dla Ani - "matki chrzestnej" Darki:)"

Składniki na murzynka (tortownica o średnicy 22 cm):
  • 125 g masła
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Składniki masy serowej:
  • 500 g sera śmietankowego - u mnie samodzielnie przygotowany twaróg kozi
  • 1 budyń waniliowy
  • 3 jajka
  • 2 łyżki masła
  • 1/4 szklanki cukru
Polewa:
  • 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
Masło rozpuścić w garnuszku, wymieszać z cukrem i ostudzić.
Z chłodną masą zmiksować żółtka a następnie przesianą mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao.
Białka ubić na sztywną pianę i wymieszać delikatnie z masą kakaową. Masę wlać do tortownicy, wyłożonej pergaminem.
Przygotować masę serową: jajka utrzeć z masłem i cukrem, dodać serek i wymieszać (ja wszystko wymieszałam w malakserze). Następnie dodać budyń waniliowy w proszku. Ponownie zmiksować.
Masę serową wyłożyć na masę kakaową. Zrobić kilka ruchów łyżką, aby ciemne ciasto lekko wymieszało się z serem tworząc ciekawe kształty.
Ciasto piec ok. 50 minut w 180ºC. 
Po ostudzeniu polać polewą czekoladową (czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej).

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Twaróg z mleka koziego

"Od trzech dni jestem dumną posiadaczką kozy i młodego koziołka:) Postanowiliśmy trzymać kozę, dla prozdrowotnych właściwości jej mleka. Dziś na kolację będzie pyszny twarożek. Muszę w najbliższym czasie pomyśleć o specjalnych foremkach do serów, tym bardziej, że mój mąż wyrabia też bundza (bunca) z mleka krowiego. Ale na razie musi mi wystarczyć zwykłe sitko:)"

Sposób przygotowania:
Mleko surowe, niepasteryzowane, najlepiej świeżo udojone  pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 2 dni do ukwaszenia. Nie mieszać go! Po tym czasie garnek postawić na niewielkim gazie i ogrzewać do temperatury nie większej niż 40 stopni (tu przydaje się termometr). Tworzący się skrzep"pokroić"widelcem (kilka razy na krzyż). Po ostudzeniu przelać ostrożnie na bardzo (!) drobne sito, aby odcedzić serwatkę. Pod sitkiem umieścić miseczkę by serwatka mogła swobodnie skapywać. Przykryć wierzch talerzykiem i wstawić na kilka godzin do lodówki.

A poniżej dawczyni pysznego i zdrowego mleka: koza imieniem Darka.
 


sobota, 31 maja 2014

Naleśniki szpinakowe


"Łatwe w przygotowaniu i wyglądające bardzo oryginalnie. Wyszło mi ich sporo, bo podwoiłam składniki. Tak więc połowę naleśników (źródło) podałam z serkiem śmietankowym i wędzonym na zimno łososiem. Super! Drugą połowę wykorzystałam do zapiekania - przepis wkrótce."

Składniki na ok. 17 sztuk o średnicy 22 cm:
  • 2 szklanki liści szpinaku, umytych, osuszonych i drobno posiekanych
  • 200 g mąki
  • 3/4 łyżeczki soli
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 4 jajka
  • 2 szklanki mleka (500 ml)
  • 2 łyżki oleju
Przygotowanie:
Szpinak zmiksować w rozdrabniaczu. Dodać kilka łyżek mleka i znów zmiksować. Wlać pozostałe mleko i miksować po raz trzeci.
W misce wymieszać na gładko (rózgą) jajka, "mleko" szpinakowe, mąkę, olej i przyprawy. Ciasto odstawić by "odpoczęło" co najmniej 15 minut.
Przed smażeniem dokładnie rozmieszać ciasto. Smażyć cienkie naleśniki (z dwóch stron).
Podawać z wytrawnym farszem.

piątek, 30 maja 2014

Pasta z ciecierzycy i awokado

"Po wczorajszej paście z ciecierzycy i suszonych pomidorów, kolej na pastę z ciecierzycy i awokado. Jej zaleta, oprócz niezaprzeczalnych walorów smakowych, to łatwość wykonania i dobroczynny wpływ na zdrowie. Lista zalet awokado jest zbyt długa by ją tu przytaczać. Dla mnie najważniejsze jest to, że działa korzystnie na serce i obniża cholesterol. Ja moją pastę "podkręciłam" poprzez dodanie płatków chilli i odrobiny wasabi - daje kopa! Fajnie smakuje plasterkami rzodkiewki - a te w tym roku obrodziły w moim ogródku nad podziw:) Polecam!"

Składniki:
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 2 awokado
  • 3-4 ząbki czosnku (lub wg uznania)
  • sok z ok. 1/2 cytryny
  • ok. 3 łyżek oliwy (lub więcej)
  • sól, pieprz, płatki chilli, ździebko wasabi (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Ciecierzycę osączyć z zalewy, czosnek przecisnąć przez praskę, dodać miąższ awokado, sok z cytryny, oliwę i przyprawy - zmiksować wszystko na gładko.

czwartek, 29 maja 2014

Pasta z ciecierzycy i suszonych pomidorów - genialna w swej prostocie

"Tylko dwa składniki (nie licząc oliwy z suszonych pomidorów) a pasta jakże bogata w smaku. Nie trzeba nawet specjalnie doprawiać. Wystarczy jedynie zmiksować ugotowaną ciecierzycę (lub tą zapuszkowaną - to moja opcja :) z dużą ilością suszonych pomidorów (co najmniej pół słoika na puszkę ciecierzycy), dodając 2-3 łyżki (lub nieco więcej w razie potrzeby) oliwy od pomidorów. Polecam też pastę z ciecierzycy i awokado!"

środa, 28 maja 2014

Najlepszy schab pieczony - nareszcie sukces!

"Och, ileż ja już miałam podejść do tematu: "Schab". W większości były to eksperymenty nieudane. No, może z wyjątkiem schabu parzonego. Ale ten dzisiejszy bije wszystkie na głowę! Super soczysty, nieciągnący, świetnie dający się kroić. Dość nietypowo się go przygotowuje, ale efekt jest rewelacyjny.  Przepis od mojej cioci - gorąco polecam!"

Składniki:
  • ok. 1 kg schabu
  • sól, pieprz
  • kilka ząbków czosnku
Przygotowanie:
Schab posolić, posypać świeżo mielonym pieprzem. W kilku miejscach nakłuć wąskim nożykiem i powciskać w nacięcia ząbki czosnku. Włożyć do naczynia z pokrywką i wstawić na noc do lodówki.
Przed pieczeniem owinąć grubą folią aluminiową (najlepsza taka do grilla) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni (tak, tak, to nie pomyłka) na 1 godzinę. Po godzinie folię rozchylić (nie przejmować się, że schab będzie wyglądać na zupełnie surowy:), temperaturę zwiększyć do 180 stopni i piec jeszcze 20 minut.
Wyjąć z piekarnika, zawinąć w tą samą folię i zostawić do ostygnięcia.

Kruche ciasto z budyniową pianką i owocami

"Rewelacyjnie kruche ciasto, z niebywale lekką pianką, z dodatkiem malin i wiśni (źródło). Piankę już kiedyś robiłam do sernika ze śliwkami. Oba ciasta godne polecania!"

Składniki na kruche ciasto (na blaszkę o wymiarach ok. 33 cm na 20 cm):
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 250 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek
  • ew. 1-2 łyżki zimnej wody
Przygotowanie ciasta kruchego:
Wszystkie składnik zmiksować w malakserze (oczywiście można też zagnieść ręcznie). Ciasto podzielić na dwie nierówne części (60% i 40%). Obie części zawinąć w folię i zamrozić.
Blaszkę wysmarować masłem i na spód zetrzeć większą część ciasta, lekko przyklepując ręką.
Spód podpiec przez ok. 20 minut, w 180-190 stopniach (na złoty kolor). Wystudzić.

Składniki na piankę:
  • 5 białek
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe (każdy po 40 g)
  • 1/2 szklanka oleju (o neutralnym smaku)
Dodatkowo:
  • ok. 1/2 kg malin/wiśni (użyłam mrożonych i ich nie rozmrażałam), mogą też być brzoskwinie z puszki
Przygotowanie:
Ubić białka. Do sztywnych dosypywać partiami cukier, ubijając nadal.
Teraz kolej na wsypanie budyniu w proszku, a gdy się rozpuści, dolanie oleju (cienką strużką). Miksować do połączenia.

Na ostudzony spód wyłożyć pianę i powtykać w nią maliny (otworkami do góry), lub /oraz wiśnie ew. pokrojone w kostkę brzoskwinie. Na wierzch zetrzeć pozostałe, zamrożone ciasto.
Piec przez około 30-40 minut w temperaturze 180-190 stopni.

niedziela, 25 maja 2014

Risotto ze szpinakiem i łososiem

"Przepyszne! I takie ... wyrafinowane. Do tej pory najchętniej robiłam risotto z pomidorami, ale szpinakowe z łososiem bije je na głowę!  Przepis podpatrzyłam u Mery. Poczyniłam minimalne zmiany."

Składniki (dla 3 osób):
  • 1 szklanka ryżu do risotto (arborio)
  • 3-4 szklanki bulionu (warzywnego lub drobiowego) - musi być gorący
  • 1 i 1/2 łyżeczki masła
  • 1 cebula (pokrojona w kostkę)
  • 100 ml białego wina
  • ok. 300 g surowego łososia (u mnie łososia dużo, bo go uwielbiam, ale równie dobrze może być 150 g)
  • 2 łyżki oleju (u mnie o neutralnym smaku)
  • 2 -3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • dwie garści świeżego szpinaku
Przygotowanie:
Na patelni rozgrzać olej i 1/2 łyżeczki masła. Dodać cebulę i ją usmażyć - ma być złocista a nie brązowa. Gdy cebula jest już niemal miękka, dołożyć pokrojony w plasterki czosnek.  Teraz dodać ryż i mieszając smażyć go ok. 2 minut, aż stanie się szklisty. 
Wlać wino, a gdy odparuje dolać chochlę bulionu - zamieszać i przykryć. Gdy ryż wchłonie bulion, znów dolać gorącego bulionu i całą procedurę powtarzać do momentu aż ryż zmięknie, czyli ok. 20 minut.
W czasie gdy robimy risotto, przygotowujemy łososia. Zdjąć z niego skórę, posolić i popieprzyć. Zawiną w folię aluminiową i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 20 minut (zawsze tak piekę łososia - lepszego sposobu nie ma:).
Szpinak wypłukać dokładnie i pokroić go lekko (niezbyt drobno).
Na 1 minutę przed końcem przygotowywania ryżu dodać szpinak i pieprz.
Gdy już wyłączymy gaz dołożyć 1 łyżeczkę masła i rozdrobnionego (ale nie za bardzo) łososia.

Podawać z kieliszkiem białego wina, najlepiej tego, którego użyliśmy do risotto.
Smacznego!
Przepis dodaję do akcji:
 Czas na szpinak 4!

środa, 14 maja 2014

Kotlety z kaszy jaglanej i kapusty - genialne


"Robiąc ostatnio chlebek jaglany, nagotowałam bez umiaru kaszy jaglanej, którą musiałam jakoś zagospodarować. Postanowiłam zrobić kotlety. A że zalegała mi w spiżarni również biała kapusta, postanowiłam, że będą to kotlety jaglano-kapuściane. Wyszły fan-tas-tycz-nie! Nie robiłam z żadnego przepisu, lecz kierując się jedynie własną intuicją. W dodatku wszystkie składniki dodawałam "na oko", i mimo, że jestem krótkowidzem, to oko mnie nie zawiodło :):):) Po entuzjastycznych recenzjach moich koleżanek z pracy, z czystym sumieniem kotlety jaglano-kapuściane mogę polecić:)"

Składniki:

  • kasza jaglana ugotowana na sypko
  • kawałek białek kapusty
  • 1-2 cebule
  • sól, pieprz (sporo), odrobina przyprawy ziołowej do bigosu i dań z kapusty, majeranek
  • 1 jajko (ja nie dałam - przy smażeniu jednak nic a nic się nie rozwalało - jednak następnym razem jajko z pewnością dodam - kotlety po usmażeniu będą bardziej zwarte)
  • ew. bułka tarta do panierowania (można pominąć)
  • odrobina oleju
Przygotowanie:
Kaszę jaglaną ugotować na sypko i ostudzić. (Bardzo dobry sposób na jej przygotowania znajdziecie TU
Kapustę pokroić w niezbyt dużą kostkę. Ugotować do miękkości w osolonej wodzie, odcedzić i przestudzić i odcisnąć z ewentualnego nadmiaru wody.
Cebulę pokroić w kosteczkę i usmażyć na oleju. Pod koniec dodać odciśniętą kapustę i jeszcze chwilę przesmażyć. 
Cebulę i kapustę połączyć z kaszą, dodać jajko (lub nie dodawać:) i przyprawy - dobrze wyrobić.
Formować kulki rękami maczanymi w wodzie i lekko je spłaszczać. 
Panierować (lub nie:) i smażyć na brązowo z obu stron.

Smakują na zimno i na ciepło. Świetnie pasuje do nich m.in. sos czosnkowy lub keczup. Możliwości jest wiele.
Smacznego! 

wtorek, 13 maja 2014

Pyszny chlebek jaglany, bezglutenowy

"Przepis na ten pyszny chlebek dedykuję dwóm osobom, które zmotywowały mnie do uaktywnienia się na blogu i wyrwały mnie z marazmu i wszechogarniającego lenistwa: Beti i Ani
Chlebek wypatrzyłam na świetnym blogu Smakoterapia, gdy szukałam alternatywy dla zwykłego chleba, który co prawda uwielbiam, ale mi nie służy. Jest wegański i bezglutenowy. W smaku świetny, bardzo aromatyczny i "zdecydowany". To zasługa przypraw - myślę, że w dużej mierze kuminu. Świetny do past (dziś w pracy, razem z Beti wypróbowałyśmy chlebek z hummusem jej autorstwa i moją pastą z makreli i ciecierzycy), tradycyjnych kanapek a nawet solo, jako zdrowa przegryzka. Na zdjęciu jest mały przekręt - gdy robiłam chlebek nie miałam sezamu. Kupiłam go potem i posypałam przed "sesją fotograficzną", aby zaakcentować jego obecność:)"

Składniki na 8 kromek:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej ugotowanej na sypko
  • 6 sporych łyżek mąki gryczanej
  • 2 płaskie łyżki skrobi kukurydzianej bądź ziemniaczanej (u mnie ziemniaczana)
  • 1/3- 1/2 szklanki soku owocowego, świeżo wyciśniętego (może być jabłkowy - ja zdecydowałam się na pomarańczowy)
  • 30 ml oleju nierafinowanego (uwaga: smak i aromat chlebka w dużej mierze zależy od zapachu i smaku oleju)
  • sól nierafinowana, naturalna (2 szczypty) 
  • 1-2 łyżeczki kuminu, czyli kminu rzymskiego
  • 1 łyżka czarnego sezamu
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
Przygotowanie:
1.Kaszę ugotować na sypko (link):
Uprażyć ją na sucho w garnku, mieszając drewnianą łyżką, do momentu aż zacznie ładnie pachnieć.
Uprażoną kaszę przelać niewielką ilością wrzątku, osączyć na sicie. Ponownie przełożyć do garnka i zalać wrzątkiem (wody ma być ok. dwa razy więcej niż kaszy). 
Postawić na malutkim ogniu, pod przykryciem (dodatkowo postawiłam garnek na płytce).
Teraz kaszy nie należy już mieszać. Jeżeli wody jest jednak za mało, można dolać nieco wrzątku.
2. Gdy mamy już kaszę ugotowaną przygotowujemy chlebek:
Odmierzyć do miski  szklankę kaszy (ostudzonej), dodać mąkę,  skrobię, olej, sok, sól i przyprawy - z wyjątkiem sezamu!
Zmiksować na gładko (ja , podobnie jak autorka przepisu użyłam zwykłego miksera, więc masa nie była idealnie gładka). Ciasto powinno być gęste ale nie suche, więc jeśli zaistnieje taka konieczność, należy dolać soku. 
Teraz dodać sezam i wymieszać. 
Rozsmarować masę na papierze do pieczenia ( u mnie kwadrat o boku 22 cm).
Ułożyć na blasze i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 30 minut.
Po ostudzeniu pokroić na równe prostokąty.

*Chlebek pieczony ok. 25-35 minut będzie bardziej chrupiący, a po 20-25 minutach będzie bardziej miękki.

sobota, 19 kwietnia 2014

Babka ajerkoniakowa

 "Przyznam, że jeszcze jej nie próbowałam. Czekam do jutra:) Ale czyż babka z ajerkoniakiem, która w czasie pieczenia tak pięknie pachniała, może źle smakować? Przepis wypatrzony na Słodkich Fantazjach
Wszystkim (w szczególności Ani z bloga DżemDżus:), którzy tu do mnie czasem zaglądają lub trafią przez przypadek życzę Wszystkiego Przesmacznego na Święta!"

Składniki ciasta:
  • 4 duże jajka
  • 200 ml oleju
  • 1,5 łyżeczki pasty waniliowej (u mnie ekstrakt)
  • 150 g cukru
  • 200 ml ajerkoniaku
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g mąki pszennej tortowej
  • 100 g mąki ziemniaczanej
Składniki na lukier:
  • 150 g cukru pudru
  • odrobina ciepłego mleka lub wody
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
Dodatkowo: cukrowe kwiatki
 
Przygotowanie:
Jajka utrzeć z cukrem na puszystą, biała masę. Dodać ekstrakt z wanilii i miksując stopniowo dolewać, cienką stróżką olej a potem ajerkoniak.
Obie mąki wraz z proszkiem do pieczenia wymieszać i przesiać.
Dodać do masy jajecznej i zmiksować (delikatnie) do połączenia się składników.
Foremkę na babkę nasmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Ja używam formy silikonowej, więc tylko ją lekko posmarowałam olejem.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 °C z termoobiegiem lub 180 °C bez termoobiegu.
Piec do "suchego patyczka"przez około 1 godzinę, chociaż mojej babce wystarczyło 50 minut.
Babkę wyjąć z piekarnika, pozostawić na około 15 minut do przestygnięcia, po czym wyjąć z formy i wystudzić na kratce.
Po wystygnięciu polukrować. (Lukier: cukier puder utrzeć z mlekiem lub wodą wodą oraz sokiem z cytryny na gęsty lukier.) Można,tak jak ja, przyozdobić babkę wiosennymi, cukrowymi kwiatkami.